marzenia

Tak sie zastanawiam. Każdy o czymś marzy, ile marzeń się spełnia? Warto marzyć, marzenia są motorem postępu. Marzenia dają nam ulotną chwilkę oderwania się od rzeczywiśtości. Marzeń się nie kupuje, marzeniami się żyje. Realizowanie marzeń nie musi być trudne, zależy jak wielkie one są, wiele zależy od nas. Uwierzcie warto marzyć, marzenia się spełniają.

Zajrzałam an definicję marzeń do PWN, a tam marzenie to

1. «powstający w wyobraźni ciąg obrazów i myśli odzwierciedlających pragnienia, często nierealne»
2. «przedmiot pragnień i dążeń»
3. «ciąg myśli i wyobrażeń powstających podczas snu»
4. pot. «o czymś doskonałym
Zakup rośliny to takie maleńkie marzenie, ale najprostsze do spełnienia.

Oglądamy programy ogrodnicze i nagle występuje nieodparta ochota, muszę to mieć. Nie ważne, że nic nie wiem o tej roślinie, że nie pasuje do mojego ogrodu, że za żadne skarby nie stworzę jej warunków do prawidłowego rozwoju i będzie klapa. Chciałabym by za moim pośrednictwem marzenia się spełniały i aby cieszyły nas piekne i zdrowe rośliny.  Czasem nawet na balkonie damy radę stworzyć namiastkę ogrodowego raju. Nie każdy musi być ogrodnikiem i projektantem by mieć wspaniały ogród. Tylko metodą prób i błedów dojdziemy do doskonałości. Ile razy ja przesadzałam rośliny, ile razy przerabiałam rabaty. Każdej jesieni były przeróbki, bo wtedy najbardziej widać błędy w nasadzeniach. Zachęcam do kopania, przesadzania, aż będziemy zadowoleni z efektu, bo któż na naszym ogrodzie nam zabroni….Jak się nie uda teraz to może następnym razem. Tak w ciągu jednego roku powstała całkiem niezła rabata. Oczywiście z żurawkami.

 

2 myśli na temat “marzenia”

  1. Jadziu, wyszła cudowna rabatka. To jest ta rabatka na kompostowniku ?
    Efekt przecudowny wyszedł.
    a marzenia ? Marzenia są po to by je spełniać, choć w małej, tyciej namiastce bo WARTO 🙂

    1. Angelika, tak to rabata z ziemi na kompostowniku, rośliny szaleją. W ciągu roku urosły niesamowicie. Warto kompostować resztki roślinne, to takie czarne złoto.
      O marzeniach jeszcze nie skończyłam, udało mi sie tyle już zrealizować….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *